Ładny Dom 11/2008

Dla mojej rodziny

Ładny Dom 11/2008 -
pobierz PDF

Co miesiąc doradzam Czytelnikom, jak wybierać projekty, starając się wskazywać najciekawsze. Dziś chcę pokazać, co z rynkowej oferty wybrała bym dla siebie.

Architektowi jest chyba szczególnie trudno wy brać dla siebie projekt z rynkowej oferty. Pomocne w ta kim wypad ku jest płynące z doświadczenia przekonanie, że każdy wybór musi być kompromisem, a konkretne oczekiwania wobec do mu mogą znaleźć bardzo różny wyraz architektoniczny. Dlatego wskazuję dwa zupełnie odmienne projekty. Oba realizują nasze rodzinne potrzeby i oba mi się po do ba ją. Umieszczając je obok siebie, chcę pokazać, że nie da się pomieścić w jednym domu wszystkich marzeń i architektonicznych pomysłów. Chodzi o harmonię. Szukając wśród gotowych projektów, najlepiej skupić się na głównych założeniach twórcy projektu i autorską wizję zaakceptować jako całość.

Moja rodzina składa się z pięciu osób: rodziców i trój ki dzieci (w wieku szkolnym). Potrzebujemy więc domu z czterema sypialniami. Jak to zwykle bywa, formułowane przez wszystkich członków rodziny założenia, które powinien spełniać projekt, przypominają koncert życzeń i dotyczą kilku zupełnie różnych spraw. Starałam się trochę uporządkować tę wyliczankę, ograniczając wstępne założenia do najbardziej kluczowych kwestii. Powierzchnię użytkową orientacyjnie oszacowałam na 160 do 260 m2. Na mniejszej nie zmieszczą się po rządna strefa dzienna i cztery sypialnie z zapleczem, większą trudno będzie efektownie wykończyć, dogrzać, a na wet posprzątać. Potrzebujemy też koniecznie dwóch kondygnacji: osobno, na parterze, chce my mieć otwartą, integrującą mieszkańców część dzienną, a na górze – prywatne pokoje. To zagwarantuje niezależne funkcjonowanie obu enklaw.

Schody łączące kondygnacje powinny być ozdobą domu. Nam po doba ją się tylko proste, jednobiegowe i wykończone drewnem (albo drewniane ;mogą nawet skrzypieć). Szukamy domu o zwartej, nie skomplikowanej, raczej współczesnej bryle i z poddaszem, bo dzieci od zawsze marzą o pokojach ze skosami. Dach, podobnie jak reszta budynku, nie powinien być zbyt rozbudowany, bo oznacza to dodatkowe kosz ty i zwiększa awaryjność pokrycia

Dom prestiżowy

Budynek ma bogatszą bryłę, złożoną z głównego korpusu ustawione go szczytem do drogi dojazdowej oraz prostopadłego skrzydła garażowego. Plan przypomina literę L, „pączkującą” frontowym ryzalitem i oranżerią – na tyłach. Wraz z obszernym, zadaszonym tarasem domostwo zajmie ok. 200 m2 ziemi. Wymaga sporej, zbliżonej do kwadratu parceli, o powierzchni co najmniej 900–1000 m2. Dzięki rozczłonkowanej bryle z wieloma wertykalnymi elementami budynek wydaje się znacznie smuklejszy od domu kompaktowego. W ogrodzie wokół takiej siedziby nie może brakować „piętra” czyli wysokich drzew. Aby zagwarantować sobie natychmiastowy efekt, spróbuję się rozejrzeć za zadrzewioną działką. Narzekając na drzewa jako utrudnienie w zagospodarowaniu parceli, można podobno liczyć na obniżkę ceny ;). Bajecznie wyglądał by też ta ki dom w starym sadzie… ? Spore rozmiary domu w oczywisty sposób podnoszą koszty budowy i utrzymania. Siedziba wymaga starannego wykończenia oraz tradycyjnych, szlachetnych materiałów. Urokliwa patyna dająca natychmiastowy efekt zasiedzenia, stabilności i harmonii z otoczeniem oznacza ograniczony wybór produktów z wyższej półki lub hobbystyczne poszukiwania rozbiórkowej cegły, dachówek itp. – albo rozmaite „prace ręczne”. Za to rezultat powinien zadowolić nie tylko moich najbliższych (którzy jak jeden mąż, od największego do najmniejszego głosowali ZA), ale i większość odbiorców: przechodniów, sąsiadów, gości, a nawet potencjalnych kupców. Dom opierający się krótkotrwałym modom, którego wiek trudno określić na pierwszy rzut oka, spełniający wszystkie wymogi współczesności, niewymagający przy tym żadnych modyfikacji ani upiększeń, a jedynie zwykłej troski o dobry stan techniczny – to doskonała inwestycja i wysokogatunkowy, „chodliwy” towar. Nie dość, że wznosząc go na własne potrzeby dostaniemy komfortową, rodzinną siedzibę, to w razie zmiany planów raczej nie stracimy na sprzedaży takiego lokum. W tej sytuacji warto wziąć pod uwagę nawet spore zadłużenie się – jestem przekonana, że racjonalnie wykończona i zagospodarowana posiadłość może tylko zyskać na wartości. Nie narzuca tylu ograniczeń. Do dyspozycji jest tu o 100 m2 więcej niż w domu Kompaktowym (sto więcej do wykończenia, sprzątnięcia, ogrzania). Właściwie tylko garaże mają podobny metraż. Reszta domu, rozplanowana atrakcyjnie i z rozmachem, nie nadaje się do porównań. Parter wypełnia otwarta część dzienna, gdzie w kolejnych aneksach można zajmować się różnymi sprawami, nie przeszkadzając sobie nawzajem. Na powierzchni 100 m2 nawet brak osobnego gabinetu nie wydaje się specjalnie dolegliwy, bo odległość między osobami szykującymi posiłek w kuchni (od frontu) i odpoczywającymi w oranżerii (na tyłach domu) – przekraczająca 10 m – czyni towarzystwo domowników miłym urozmaiceniem, a nie przykrą koniecznością. Ogród pozostaje w zasięgu ręki, dostępny bezpośrednio z ogromnego zadaszonego tarasu, a w chłodniejszych miesiącach – obecny we wnętrzach dzięki wielkiemu przeszkleniu oranżerii. Aby dobrze wykorzystać możliwości domostwa i bez lęku zapraszać nawet niezapowiedzianych gości, trzeba odpowiednio solidnie, spójnie i elegancko wyposażyć część dzienną: kuchnię, jadalnię oraz rejon wypoczynkowy. Wszystkie niezbędne do sprawnego funkcjonowania gospodarstwa zasoby muszą mieć stałe miejsca. Dzięki dużej liczbie szaf, szafek, półek, kredensów i komód, unikniemy bałaganu, o który nietrudno, gdy w dużym, otwartym wnętrzu wiele się dzieje. Już dawno zwróciłam uwagę na to, że na dużej powierzchni łatwiej utrzymać porządek niż w małym, ale intensywnie eksploatowanym pomieszczeniu. Nigdzie nie brakuje miejsca, a to gwarancja swobody przy aranżowaniu pomieszczeń. Wymarzyłam sobie na przykład łóżko w głównej sypialni stojące na wprost drzwi, pod kalenicą i dwa symetryczne przejścia do garderoby za wezgłowiem łóżka…

Tekst Architekt Iwona Mere

Projekt i realizacja 
JM STUDIO ARCHITEKTONICZNE 
Magdalena Ignaczak Jacek Kunca 
kontakt Tel. 22 831-32 05 604 980 972 (3)