Ładny Dom 8/2011

Zatrzymany na krawędzi skarpy

Ładny Dom 8/2011 -
pobierz PDF

Miał się wyróżniać z okolicznych zabudowań, Jednak jest inny niż wszystkie domy, które znamy. Wystarczy wypłynąć na jezioro lub stanąć na drugim brzegu, by odkryć jego tajemnicę.

Inwestorzy postanowili przenieść się na stałe z miasta w nieodległą, pięknie położoną okolicę morenowych wzgórz i głębokich, czystych jezior. Miejsce było im znajome, ponieważ kiedyś mieli w okolicy niewielki, letniskowy domek, w którym spędzali wolne chwile. Te raz udało im się kupić duży teren, położony na charakterystycznym płaskowyżu przechodzącym w urwistą skarpę opadającą ku jezioru. Uznali, że to będzie świetne miejsce na nowy dom na drugą połowę życia. Ponieważ zamierzali osiedlić się w tym miejscu na stałe, postanowili, że ich nowa rodzinna siedziba powinna stanowić część większego założenia, w skład którego wejdą także budynki gospodarcze mieszczące między innymi garaż na samochody gości i miejsce na sprzęt ogrodniczy.

Wpasowany w otoczenie

Projektanci zdecydowali, że w miejscu, którego atutem, prócz urody krajobrazu jest architektura o wiejskim charakterze, nowy dom trzeba wpisać weń niemal niedostrzegalnie. – Zależało nam, by budynek nie stał się najważniejszym elementem otoczenia, zubożając tym samym jego naturalną urodę. Dlatego na przykład, podczas projektowania, w miejscu przyszłej budowy umieściliśmy wysokie tyczki ze znakami odblaskowymi, i z przeciwległego brzegu jeziora dokładnie ustalaliśmy najkorzystniejsze miejsce posadowienia domu – mówi architekt Magdalena Ignaczak. Ponieważ architektoniczny wyraz nadawały okolicy górujące nad nią wysokie murowane stodoły i budynki gospodarcze, architekci postanowili upodobnić do nich bryłę nowo budowanego domu. Zgodnie z tym założeniem, budynek wygląda więc tak, jak by ktoś kupił starą stodołę i ją wyremontował, obudowując tarasem i kilkoma zabudowaniami. Na posesję otoczoną drewnianym płotem wjeżdża się przez drewnianą wiejską bramę, której skrzydła zawieszono na murkach z miejscowych otoczaków. Do wnętrza domu prowadzą zaś skromne drzwi osłonięte metalowym daszkiem.

Z solidnym zapleczem gospodarczym

Zgodnie z wolą właścicieli, dom miał zapewniać mieszkańcom bezpieczne funkcjonowanie także podczas wizyt licznych gości oraz na wypadek dłuższych przerw w „kontakcie ze światem”, na przykład z powodu trudnych warunków atmosferycznych. Stąd pomysł stworzenia przy budynku dużego zaplecza gospodarczego obejmującego chłodnię, spiżarnię, a także garaż na mały ciągnik i po zostały sprzęt ogrodniczy. Powstał okazały budynek gospodarczy z przejazdem w głąb gospodarstwa, w którym przewidziano też miejsce na samochody Projektanci zaproponowali, aby nowa siedziba nie odbiegała zbytnio wyglądem od rozrzuconych z rzadka na płaskowyżu rolniczych siedlisk. Z kolei właścicielom bardzo za leżało na tym, żeby dom, niezależnie od pory roku, zachęcał całą rodzinę, a zwłaszcza dorosłych synów do możliwie częstych odwiedzin. Miał on się stać się nie tylko ich stałym miejscem zamieszkania, lecz także ośrodkiem życia towarzyskiego i centrum rodzinnych oraz przyjacielskich spotkań. Między innymi dla tego twórcy projektu postanowili zwiększyć atrakcyjność posiadłości, przysuwając dom maksymalnie do skraju skarpy. To był dobry sposób, by przy zachowaniu skromności całego założenia, w maksymalnym stopniu wykorzystać układ terenu i podkreślić unikalne piękno krajobrazu. Ta koncepcja początkowo budziła wahania inwestorów, którzy chcieli odsunąć budynek w głąb dział ki, obawiając się skutków ewentualnego osunięcia urwiska. Ostatecznie jednak po negocjacjach i zbadaniu struktury skarpy, właściciele przystali na propozycję projektantów i dziś są bardzo zadowoleni z tego rozwiązania. Dom w całości wzniesiono na skarpie, nadwieszając nad nią jedynie ogromny taras, którego konstrukcję osadzono na potężnych stopach fundamentowych. To była jedyna ingerencja w strukturę skarpy, prócz oczywiście tradycyjnych ław fundamentowych wykonanych pod budynkami mieszkalnym i gospodarczym.

Rozplanowanie i wystrój wnętrz

Ulokowana od południa strefa wejściowa płynnie łączy się z dużym salonem, który z kolei otwiera się na jadalnię (na prawo) kuchnię (na wprost). Przeszklona ściana pozwala zintegrować salon z przylegającym do nie go tarasem. Nieduży gabinet tuż przy wejściu graniczy z garażem na dwa samochody, ten zaś z po mieszczeniem gospodarczym. Układ tej strefy domu dopełnia sypialnia właścicieli z łazienką, garderobą i wyjściem do niewielkiego ogródka. Zarówno nad salonem, jak i sypialnią państwa domu pozostawiono otwartą konstrukcję dachu. To rozwiązanie wzmacnia jeszcze wrażenie przestronności pomieszczeń. Szczególną uwagę poświęcono zaprojektowaniu i wyposażeniu kuchni – tak, że by mogła ona funkcjonować nie tylko w warunkach co dziennego życia rodziny, lecz tak że wtedy, kiedy przyjadą liczni goście. Ważną częścią kuchennego programu jest bardzo duża spiżarnio-chłodnia, w której można przez długi czas przechowywać spore zapasy jedzenia. Całą powierzchnię podłogi dolnej kondygnacji budynku wyłożono szarobeżowymi płytkami terrakoty. Wyjątek stanowi sypialnia i garderoba państwa domu, których podłogi wykończono modrzewiowymi deskami. Z holu prowadzą schody na piętro (w ich sąsiedztwie umieszczono toaletę). Wzdłuż zaprojektowanych na górze pomieszczeń biegnie antresola otwarta na przestrzeń parteru. Na przeciwległych krańcach piętra zaprojektowano dwie sypialnie z garderobami. Przedziela je pokój gościnny i łazienka. Podłogi wszystkich pomieszczeń na górze wyłożono deskami. Charakterystycznym elementem wnętrza jest odsłonięta więźba dachowa, pod którą powstawiano sypialnie i pomieszczenia pomocnicze, nad którymi utworzyły się charakterystyczne wewnętrzne antresole, kojarzące się ze stodolanymi przygórkami na siano i pełniące funkcje dodatkowych schowków. We wnętrzu budynku dominuje drewno, które nadaje wnętrzu przytulności. Żeby jednak uniknąć wrażenia nadmiernej monotonii, dla równowagi ścianę kuchni wykończono polnymi otoczakami uzupełnionymi wątkiem odkrytego, ceglanego muru. Ciepło drewna dodatkowo równoważą stalowe de tale i potężny, podtrzymywany stalowym słupem dwuteownik pomalowany na szaro. W pokojach zaś kremowe płaszczyzny murowanych ścian współtworzą z miodową barwą drewna daleką od monotonii harmonijną całość. W tak przemyślanej, wyrazistej koncepcji wnętrza wszystkie, czasem przypadkowo zgromadzone, meble i przedmioty nie pełnią samodzielnej funkcji dekoracyjnej. Z pożytkiem dla atmosfery wiejskiej siedziby stają się jedynie jednym z elementów wnętrza domu, mającymi służyć przede wszystkim wygodzie mieszkańców.

Taras czyli gwóźdź programu

Zgodnie z planami architektów, największą atrakcją siedliska jest oryginalna, przykuwająca wzrok ażurowa konstrukcja zadaszonego tarasu, stanowiąca całość z domem. Jednym z jej elementów jest zawieszony pod dachem, przypominający marynarski trap, podest zakończony wysuniętym do przodu punktem obserwacyjnym. Chociaż początkowo ta wtopiona w malowniczą skarpę konstrukcja, budziła wątpliwości inwestorów, dzisiaj stanowi ulubione miejsce nie tylko mieszkańców, ale i wszystkich gości rodzinnej siedziby. Z każdego poziomu tarasu prowadzi wejście do wnętrza budynku mieszkalnego. Wszystkie połączone są wewnętrznymi schodami wykonanymi z elementów drewnianych łączonych stalowy i śrubami . Główny taras umieszczony na poziomie parteru ma 100 m2 po wierzchni. Cała tarasowa konstrukcja jest zbudowana z modrzewiowego drewna bejcowanego na szary kolor, nadający mu patyny. Przykryto ją dwuspadowym dachem z za stosowaniem dachówki bitumicznej w odcieniu szarości. Całości dopełniają stalowe barierki oraz przemysłowe, metalowe lampy, obciążone ołowiem ze względu na działanie silnych wiatrów. To właśnie te wiatry mogły stanowić zagrożenie dla całej, stosunkowo lekkiej, ażurowej konstrukcji tarasu. Dla te go architekci wielką wagę przywiązywali do zakotwienia potężnych modrzewiowych bali, na których ona spoczywa, w odpowiedniej wagi betonowych stopach fundamentowych, wkopanych w pochyłość skarpy. Tak atrakcyjna budowla skupia na przestrzeni wielu miesięcy życie domowników i ich gości. Jest tu dostatecznie dużo miejsca, że by każdy mógł znaleźć ulubiony zakątek. A sześciometrowy, zrobiony na zamówienie, stół z powodzeniem pomieści wszystkich gości gotowych do ucztowania na świeżym powietrzu i chętnych do podziwiania wspaniałego krajobrazu, sięgającego odległego horyzontu.

Projekt i realizacja 
JM STUDIO ARCHITEKTONICZNE 
Magdalena Ignaczak Jacek Kunca
kontakt Tel. 22 831-32 05 
604 980 972 (3)