Dom i wnętrze 10/2005

Naturalna harmonia

Dom i wnętrze 10/2005 -
pobierz PDF

Modrzewiowy dom w brzozowym lesie. Unikalny budynek, piękne otoczenie. Architektura i natura w idealnej symbiozie.

Na początku był zalążek ogrodu. Od niego wszystko się, zaczęło. W jednej części rozległej działki rósł piękny brzozowy las, w drugiej dwie stare jabłonie i szpaler sumaków. Między nimi wybudowano dom - wpisany w otoczenie, ustawiony i ukształtowany tak, by nie zaburzył naturalnej harmonii miejsca. Autorom projektu, Magdalenie Ignaczak i Jackowi Kunca z pra-cowni ,,JM Studio Architektoniczne Domy, Wnętrza, Ogrody", zależało na zachowaniu istniejącego podziału ogrodu i jak największej liczby drzew. Budynek usytuowany jest w głębi działki, od drogi odgradza go brzozowy zagajnik. Choi między trzydziestoletnimi drzewami posadzono nowe krzewy, las wygla.da bardzo naturalnie. Do domu prowadzi kręta scieżka z czerwonej cegły drogowej. Wie-czorem, gdy w środku palą, się światła, rozświetlony dom wygląda jak statek, który zboczył z kursu i wpłynął w sarn środek brzozowego lasu. W dzień z za białych pni prześwieca niespotykany ko-lor elewacji budynku. Obłozona jest drewnem modrzewiowym. Deski, ułożone pionowo, mają brązowo-szaro-rudawą, barwę, specjalnie skomponowaną, przez autorów projektu. Bejca, którą są po-malowane, jest transparentna - nie zakrywa rysunku drewna i wydobywa naturalną. barwę modrzewia. Z unikalnie zabarwioną. elewacją świetnie komponuje się szary drewniany taras i ułożone wokół domu betonowe płyty chodnikowe. Zrobiono je z uszla-chetnionego betonu, dzięki temu przypominają. płyty kamienne. Dach pokryty dachówką bitumiczną w ciepłym szarym kolorze zmienia barwę w zależności od tego, jak pada swiatło - raz rna mniej, raz bardziej beżowy odcień. Sublelne cieniowama na da-chówce sprawiają że choć jest gładka, wygląda jakby miała delikatną. fakturę. Szarą. barwę mają także drewniane ramy okien i dyskrelne obróbki blacharskie. Prosto i elegancko, bez zbędnych detali, by nic nie burzylo klarownej komnpozycji. Zabawę formą dostrzec można w układzie okien - ma on nie tylko funkcjonalne, ale i estetyczne uzasadnienie. Kwadratowe i prostokątne przeszklenia urozmaicaią elewację, wzbogacają. ich rysunek. Wewnątrz okna "schodzą" nisko. prawie do samej podłogi. Wpada tu dużo natural-nego światła, z wnętrza dobrze widać malownicze zakątki ogrodu. Równie piękny widok roztacza się z obszernych tarasow na pię-trze. Na |ednym z nich stoi stara żeliwna wanna (z doprowadzoną ciepłą i zimną wodą, w której w letnie dni mozna zażywać kąpieli pod gołym niebem. I to w otoczeniu roślin, które w lecie właściciele wystawiają z domu na taras. Od południowo-zachodniej strony domu jest stary ogród z wieloletnimi drzewamni i krzewami owocowymi. Wśród nich posadzono nowe, ale charakter ogrodu pozostał niezmnieniony. Architektom zależało na tym, by wyglądał nawet na starszy niż w rzeczywisto-ści. Kiedyś stał w nim domek. Pozostały po nimn fundamenty i nieduża piwnica. Taki ,,Spadek" po poprzednich właścicielach zwykle zmniejsza walory działki. Magdalena Ignaczak i Jacek Kunca z wady uczynili zaletę. W dawnej piwnicy jest teraz mały basen, a na starych fundamentach powstały pergola i grill ogrodowy. Duży drewniany stół pod pergolą stoi na dworze przez caty rok. Trudno byłoby go nawet przestawić, taki jest solidny. Tylne skrzydło budynku - od strony północno-zachodniej - mieści domowe atelier, W tym zakątku działki założono ogród w stylu ja-pońskim. W całym ogrodzie rośliny kwitną. kolejno jedne po drugich niemal przez okrągły rok. Sporo jest gatunkdw zimozieionych. Brzozy za-chwycają swoją. urodą i w lecie, i w zimie. Uroku nie tracą też kępy traw. Pod oknami salonu rosną zioła: szałwia, mięta. Ich woń przenika do pokoju. Nowych roślin posadzono bardzo wiele -ogród nabrał blasku. Powstawał jednocześnie z domem i był gotowy niemal w tym samym momerncie (Choć oczywiście wciąż będzie wbogacany).Właściciele mieszkaią tu od niedawna, ale dzięki tak starannie zagospodarowanemu otoczeniu ma się wrażenie, jakby żyli tu od lat.