Murator 5/2007

Dom to całość

Murator 5/2007 -
pobierz PDF

Architekci Magdalena Ignaczak i Jacek Kunca o domach i projektowaniu.

Dom to całość Nie dzielmy projektu na czworo. Dom to całość – z wnętrzem, widokiem z okna i drzewami na działce. Ktoś, kto jest specjalistą w projektowaniu domów,nie może się zajmować tylko fragmentem – mówią architekci Dom to nie tylko architektura: plan, bryła i elewacje. Decyzje Architektoniczne są nierozerwalnie związane z kształtowaniem przestrzeni wewnątrz i wokół domu. Uważamy, że ogród powinien być planowany razem z domem. Trudno nam projektować architekturę bez wnętrza. Kiedy proponujemy duże przeszklenia, nie wynika to jedynie z kompozycji elewacji, ale także z korzystnej perspektywy ogrodu, który z kolei musi być urządzony specjalnie z myślą o tym. Zajmujemy się projektowaniem domów, wnętrz i ogrodów – wszystkimi elementami jednocześnie.

Z różnych perspektyw

Nie jest regułą, że projektowanie zaczyna się od architektury, potem przychodzi czas na wnętrza, a na końcu ogród. Ideałem jest tworzenie tych trzech rzeczy równocześnie. Często pierwszy pomysł dotyczy ogrodu i staje się inspiracją dla architektury. Bywa też, że najważniejszym impulsem jest wyobrażenie wnętrza. Mamy tu na myśli nie dekoracje, kolor zasłon czy kanapy, ale ramy architektoniczne : stałe elementy, dzięki którym wnętrze ma charakter bez względu na to, jakie meble się ustawi. Oczywiście proces powstawania projektu ma swoją dynamikę: są decydujące momenty, przyspieszenia i zatrzymania. Wymagania funkcjonalne, warunki otoczenia i wizja architektury są jak nakładające się na siebie warstwy przezroczystej kalki. Sukces jest wtedy, gdy wszystkie elementy projektu składają się na wyrazistą całość i wzajemnie się uzupełniają. Wyznajemy zasadę, że projekt nie jest dla projektu. Jesteśmy autorami domów. Dla nas liczą się realizacje. Nie tworzymy więc projektów typowych. Zawsze jest to indywidualne zamówienie i konkretna działka, a więc są sąsiedzi, droga, położenie względem stron świata, które trzeba uwzględnić w projektowaniu. Ukształtowanie terenu, architektura okolicy, nawet to, co rośnie wokół – wszystko ma wpływ na dom. Jego relacje z otoczeniem mogą być różne. Czasem staramy się, aby kolory, materiały miały coś wspólnego z krajobrazem, chcemy wtopić dom w tło albo przeciwnie – wyraźnie go wyeksponować.

Dom z kamienną elewacją

Ten dom jest dobrym przykładem na to, że jednym z głównych punktów projektu może być ogród. Kształt działki był szczególny, a wymagania co do funkcji, jaką miało pełnić otoczenie domu, na tyle istotne, że koncepcja zagospodarowania terenu narzuciła charakter całości. Ogród miał być miejscem przyjęć, zabaw i spotkań na powietrzu. Naszym celem było „wyciągnięcie„ domu w otaczającą go przestrzeń, która stałaby się otwartym letnim salonem. Działka była duża, długa i wąska, zakończona ścianą dębowego lasu. Postanowiliśmy urozmaicić widok, rozbijając plany. Długą perspektywę kulisowo przymykają wysunięte po bokach pawilony – grill i herbaciarnia z kominkiem. Mała architektura ma konkretne funkcje, służy rekreacji, ale także ogranicza i „ustawia„ przestrzeń. Taki plan zagospodarowania działki wiązał się z pomysłem, aby ogród miał nieco egzotyczny charakter. Chodziło o to, aby uniknąć dysonansu między roślinami ogrodowymi a starymi dębami. Nie było tu miejsca na małe rabatki przy domu. Wprowadziliśmy więc duże zimozielone rośliny liściaste. Bujne rododendrony, wszystkie kwitnące w różnych odcieniach różu, zostały posadzone najbliżej domu, w miarę oddalania się ogród staje się coraz bardziej leśny. Egzotyczny rys został konsekwentnie narzucony koncepcji architektonicznej głównego budynku i pawilonów. Na elewacjach pojawia się sosnowe drewno barwione na kolor, który

przypomina drewno egzotyczne. Ciężar kamiennej ściany jest skontrastowany z lekkością podwójnych drewnianych słupów. Rośliny posadzone tuż przy domu odgrywają też rolę w kompozycji elewacji. Nie przypadkiem przy południowej ścianie rosną bambusy. Stanowią egzotyczny detal, w zacisznym miejscu mogą się bujnie rozrastać i zasłaniają elewację tam, gdzie było to potrzebne dla zrównoważenia braku symetrii okien wynikającej z potrzeb wnętrza. Wielkie przeszklenie wprowadza ogród do wnętrza domu. Granica między jednym a drugim jest łatwa do przekroczenia. Widok z okna to kontynuacja tego, co dzieje się w środku. Egzotyczny rys widoczny jest także we wnętrzu: w podziałach okien, w zestawieniu jasnego kamienia i ciemnych dźwigarów o lekkim, dekoracyjnym rysunku. Jest to dom skończony. Razem z ogrodemstanowi całość.

Dom w sosnowym lesie

W sosnowym lesie dom musiał być inny. Nie było powodu, żeby zastanawiać się nad kształtem ogrodu, bo las nigdy nim nie będzie. Nie należy działać wbrew naturze: las to las – ograniczony dostęp słońca, kwaśna gleba, piachy. Jedyne, co można dodać, to delikatne zielone krzewy, jałowiec, wrzosy, rośliny leśne. W tym przypadku w projektowaniu ważniejszy był dobry układ funkcjonalny, położenie domu względem stron świata i widoki. Las narzucił jednak coś domowi – chcieliśmy, aby dość duży dom w nim znikał, wtapiał się w otoczenie, pozostając z nim w pełnej harmonii. Dlatego wszystkie materiały nawiązują do kolorów sosnowej kory: drewniana elewacja w wielu odcieniach szarości, brązowo-szara dachówka bitumiczna, klinkierowa cegła kominka. To samo we wnętrzu – ceglana, ceramiczna podłoga, kremowe ściany i szare dźwigary tworzą spokojne tło, kompozycję barw nawiązującą do natury. Z lasem sosnowym nie ma co walczyć. Lepiej go podziwiać. Dom ma więc duże, zadaszone i połączone tarasy, letnią kuchnię na zewnątrz. Przyświecała nam idea wakacji, które trwają cały rok. Życie rodzinne – na ile się da – staraliśmy się wyprowadzić na zewnątrz, do lasu. Tarasy, ganki, zadaszenia są duże. Może się tam znaleźć nie tylko wygodny, sporych rozmiarów stół, ale nawet ogrodowa kanapa. To część salonu, z której korzysta się latem, a zimą nie trzeba jej ogrzewać.

Modrzew w brzozach

Charakterystyczna bryła tego domu wynika z założeń funkcjonalnych i układu stron świata na działce. Tworzą ją dwa przenikające się prostopadłościany. Parter miał być duży, piętro – mniejsze. Pomysł polegał na tym, aby pomieszczenia, które powodują potrzebę większej przestrzeni parteru, znalazły się w narożniku otwartym na ogród. W ten sposób bryła podkreśla podział na kondygnacje. Mniejsze piętro otoczone tarasami góruje nad niższą, szerszą podstawą parteru. Dużymi przeszkleniami dom otwiera się w kierunku południowym. Od strony drogi jest niedostępny, zamknięty (nawet okna są na wysokości 1,30 m nad podłogą). Ten surowy wygląd przełamuje elewacja z modrzewiowych desek. Bez niej dom miałby zupełnie inny charakter. Wykończenie pomogło osiągnąć efekt, na którym zwykle nam zależy – dzięki kontrastom, nieoczekiwanym zestawieniom architektura nie jest jednoznaczna. Tutaj zastosowanie luksusowego i ciepłego materiału uszlachetnia architekturę. Dlaczego wybraliśmy modrzew? Ten najszlachetniejszy rodzimy gatunek drewna, „polski cedr ” wyróżnia się twardością, która powiększa się z wiekiem. Drewno jest gęste, ciężkie, tłuste i mało narażone na szkodniki. Ma także piękny naturalny kolor – ciemny, różowopomarańczowy, tu jeszcze specjalnie podbarwiony. Deski były malowane bejcą z impregnatem, ale bez lakieru. Malowanie trzeba powtarzać co pięć-sześć lat, aledzięki temu drewniana elewacja zachowuje naturalny wygląd i jest przyjemna w dotyku. Na tle brzóz, które otaczają dom, wygląda bardzo efektownie

Dom nad jeziorem

W wyjątkowym otoczeniu dom także powinien być wyjątkowy. Takiej szansy jak działka na skarpie nad wodą nie wolno zaprzepaścić. Dla architekta projektować dom w takim miejscu to wielka przyjemność i wyzwanie. Przede wszystkim należało zapewnić mieszkańcom nieskrępowany widok na jezioro i dostęp do brzegu, który znajdował się u podnóża wysokiej skarpy. Zmieniając punkt widzenia: chcieliśmy, aby architektura nie była inwazyjna, wroga dla otoczenia. Dom widoczny z daleka jest intrygujący, ale nie dominuje w krajobrazie. Zbudowany na wzniesieniu, od strony drogi jest bardzo skromny. To nie architektura jest tu główną atrakcją, lecz położenie domu i widok. Dla tego widoku zostały zbudowane tarasy zawieszone nad skarpą. Ich drewniano- stalową konstrukcję wsparto na słupach – 8-10 m powyżej terenu. Zajmują wielką powierzchnię: drewniany dostępny z poziomu parteru ma 150 m2, nad nim jest „bocianie gniazdo”, czyli wysunięty górny pomost, do którego z pomieszczeń piętra prowadzi kładka długości prawie 20 m. Wszystko tu jest duże, bo przeznaczone na długie wspólne przebywanie licznej wielopokoleniowej rodziny. Sam stół ma około 6 m długości. Jednak to miejsce zadecydowało, że taras jest ważniejszy niż sam dom.

Domy niepowtarzalne

Wizje inwestora są ważne, ale filtrujemy je przez własną wrażliwość. Dla każdego domu staramy się wymyślić coś jedynego, niepowtarzalnego. Czasem podpowiada to otoczenie, czasem jego mieszkańcy. Wnętrze domu powinno być charakterystyczne, specyficzne, indywidualne – takie, żeby każdy, kto się w nim znajdzie, je zapamiętał. Nawet jeśli mieszkańcy nie mają szczególnie ukierunkowanych potrzeb estetycznych i wybierają rzeczy neutralne i bezpieczne, elementy architektoniczne wnętrza: ściany, schody, sufit czy podłoga, mogą być mocnym, wyróżniającym elementem, który sprawi, że całość nie będzie nudna. Może to być wewnętrzna ściana z otoczaków i cegły albo z płyt betonowych, modrzewiowy sufit czy widoczna stalowa konstrukcja. W każdym domu powinno to być co innego. Nigdy nie powtarzamy pomysłów. Uważamy, że taki sens ma zamawianie projektu indywidualnego – żeby dom, który ma być według niego zbudowany, był naprawdę oryginalny. Projekty są różne, bo nie ma takich samych rodzin ani takich samych miejsc. Każdy dom może być funkcjonalny w inny sposób, dostosowany do innych potrzeb. Funkcjonalność nie jest uniwersalna, nie ma na nią jednego przepisu.

Nowoczesność wieloraka

Są materiały, które lubimy. Beton – zarówno na elewacji, jak i we wnętrzach. Drewno egzotyczne, naturalne materiały, takie jak kamienie i cegła. Interesują nas jednak nie tyle konkretne materiały, ile intrygujące zestawienia. Lubimy nowoczesne formy, kontrasty materiałów, zaskakujące faktury. Szukamy zawsze mocnego plastycznego akcentu. Najbliższa nam jest architektura nowoczesna. Nie przepadamy za dworkami, ale lubimy też tworzyć nowoczesne domy na motywach regionalnych i z zastosowaniem lokalnych materiałów. Wszystko jest oczywiście dopuszczalne. Przebudowując stary dom, można łączyć elementy przeszłości i nowoczesności w sposób twórczy i oryginalny. Nigdy jednak wartościową architekturą nie będzie kopia. Przywiązanie do jakiegoś typu domu, uznanie go za ideał – jest ograniczeniem wyobraźni