Villa 9/2009

Dom nad jeziorem

Villa 9/2009 -
pobierz PDF

Właściciele sądzili, że ponad czterometrowy stół na tarasie będzie atrakcją tylko dla gości. dziś nie wyobrażają sobie śniadania w innym miejscu, Wygonić ich stąd może jedynie sztorm lub śnieg. tu mogą W pełni cieszyć się największą zaletą tego domu – fantastycznym Widokiem na jezioro.

Zaczęło się od działki nad jeziorem. teren wokół jest pagórkowaty, pełen niewielkich wzgórz i głębokich dolin, w których lśnią głębokie jeziora rynnowe. zbocza porośnięte są dzikimi różami, głogami, tarninami. – można tu znaleźć niemal cały zielnik – mówi za kochana w roślinach właścicielka. Na działce miał powstać całoroczny dom, wygodny dla gospodarzy, atrakcyjny dla gości i dwóch dorosłych już synów. O wygodę i atrakcje zadbali architekci Magdalena Ignaczak i Jacek Kunca z JM Studio Architektoniczne.

Na skarpie

Kiedy architekci po raz pierwszy przyjechali zobaczyć przyszłą lokalizację, byli zaskoczeni krajobrazem. – spodziewaliśmy się bardziej płaskiego terenu, a zastaliśmy malownicze wzniesienia i doliny wyrzeźbione przez lodowiec – opowiadają. to mało znane pojezierze, z pięknym krajobrazem, w odległości około dwustu kilometrów od Warszawy. Od razu zaczęli namawiać inwestora, że by dom stanął nie na płaskim terenie (jak pierwotnie planowali właściciele), ale że by przesunąć go w stronę jeziora i zawiesić częściowo nad skarpą. – było dla nas jasne, że musimy wykorzystać walory widokowe, że nie można zmarnować takiego potencjału –mówią architekci.

Zleceniodawcy na początku byli nieco nieufni wobec tego pomysłu. Na szczęście szybko dali się przekonać, że takie śmiałe rozwiązanie będzie interesujące dla młodego pokolenia – tego argumentu architekci używali jeszcze niejednokrotnie w trakcie prac – a wygoda przyszłych mieszkańców w żaden sposób nie zostanie ograniczona.

Nie inwazyjny projekt

Znalezienie idealnego miejsca pod dom trwało jeszcze trochę. Na początku powstała prowizoryczna konstrukcja – szkic docelowej – a architekci oglądali ją z przeciwległe o brzegu i pływając łódką po jeziorze. chcieli znaleźć taki punkt, w którym dom będzie nieco ukryty – celem było wykorzystanie pięknego widoku, ale i za chowa nie prywatności mieszkańców. Tak też się stało. Budynek nie od razu ujawnia swoje atrakcje – od strony drogi wygląda prawie jak za adaptowana na cele mieszkalne stodoła. Kolorystyka na granicy szarości, barwy kremowej i spłowiałego błękitu sprawia, że dom pięknie komponuje się z jeziorem i niebem. Im bardziej się zbliżamy, tym architektura staje się co raz bardziej efektowna, a od strony jeziora prezentuje się w całej okazałości, ujawniając wszystkie zalety.

Taras z widokiem

przedłużeniem domu od strony jeziora jest ogromny, zadaszony taras. Ma powierzchnię aż stu pięćdziesięciu metrów kwadratowych, a w dodatku jest dwupoziomowy. Nad głównym poziomem zawieszono wąski trap. na jego końcu znajduje się coś w rodzaju bocianiego gniazda, punktu widokowego. Konstrukcja tarasu wykonana jest z drewna modrzewiowego, pomalowanego szarą bejcą (dzięki temu nieuchronne zmiany koloru staną się łagodniejsze). modrzew jest doskonałym budulcem, bo z czasem zysku je na twardości – zawarta w nim żywica kamienieje, a drewno staje się twarde niczym beton.

Zgodnie z życzeniem

architekci pracując nad projektem spytali synów właścicieli, co powinno znaleźć się w ich pokojach. Jeden zażyczył sobie antresoli, drugi... pianina. Oba życzenia spełniono. Sypialnie młodego pokolenia znajdują się na pierwszym piętrze, zaplanowano też tam dodatkowy pokój gościnny. Hol pierwszego piętra to otwarta antresola, widoczna z parteru; płynnie przechodzi w trap nad tarasem. nie tylko piętra i poziomy tarasu się przenikają – w sypialni i salonie widoczna jest więźba dachowa z drewnianymi krokwiami i stalowy mi ściągami, podobnie jest w jednym z pokojów synów i w głównej sypialni. tylko łazienki i garderoba ma ją osobny sufit, są jak wstawione do po mieszczenia funkcjonalne pudełka. Materiały wykończeniowe dobrano tak, żeby harmonizowały z zewnętrznym wyglądem domu. Szare kamienno-gresowe płyty na podłodze, wyłożona polnymi kamieniami z dodatkiem cegły ściana w kuchni, połączenie drewna i stali. – to współczesny dom i chcieliśmy, że by wyglądał nowocześnie – mówi Magdalena Ignaczak.

Taras i chłodnia

Długie i spokojne leniuchowanie na tarasie, wieczory przy kominku, kąpiel w jeziorze, pływanie łódkami. Czy trzeba czegoś więcej, aby zachęcić gości do wizyt? na wszelki wy pa dek architekci dorzucili jeszcze zewnętrzny prysznic – można się w nim ochłodzić, nie schodząc na brzeg. Wśród atrakcji jest także... chłodnia. To kuchenne zaplecze mieści wspaniałe zapasy, które pozwoliłyby przetrwać zimę stulecia, a na co dzień służą do przygotowania pysznych posiłków. – można tu trzymać i chleb, i koperek – chwalą rozwiązanie właściciele, którzy bardzo lubią gotować, dbają o ciekawe przepisy i dobre składniki. Mają nawet własny ogród warzywny na tyłach budynku gospodarczego. – nasza fasolka jest najlepsza – mówią z przekonaniem

Projekt i realizacja 
JM STUDIO ARCHITEKTONICZNE 
Magdalena Ignaczak Jacek Kunca
kontakt Tel. 22 831-32 05 
604 980 972 (3)